Witamina Jazz - relacje z koncertów
W trzeci weekend listopada odbyły się trzy koncerty w ramach cyklu Witamina Jazz 2016, czyli jesiennej kuracji półtonami. Wprawdzie wszystkie wydarzenia łączył jeden wspólny mianownik – muzyka jazzowa, jednak każde z nich charakteryzowało się zupełnie inną stylistyką, kolorytem i atmosferą. W piątek 18.11.br., o godzinie 20:00 w klubie Lapidarium pod Ratuszem, miłośnicy oryginalnych połączeń muzycznych i gitarowych brzmień mieli okazję posłuchać kompozycji projektu Przemysław Strączek & Three Continents.
Przemysław Strączek to gitarzysta jazzowy, kompozytor, aranżer, pedagog, finalista Thailand International Jazz Conference Solo Competition w Bangkoku. Od kilku lat obecny jest w rankingu najlepszych polskich gitarzystów według czytelników Jazz Forum. Three Continents to najnowszy projekt Strączka z udziałem muzyków z Azji i Ameryki Południowej. Wprawdzie chińska instrumentalistka Amy Yuan nie mogła wziąć udziału w polskiej trasie koncertowej, jednak z powodzeniem zastąpiła ją Anna Krzysztofiak, która zaczarowała publiczność swoim niezwykłym, mocnym głosem o jasnej barwie. Jej brawurowe, solistyczne wykonanie utworu w języku mandaryńskim przy akompaniamencie chińskiego, 21-strunowego instrumentu guzheng wywołało prawdziwą burzę braw.
Utwory zaprezentowane na scenie to autorskie kompozycje lidera zespołu, łączące w sobie elementy gatunku jazzowego, muzyki eksperymentalnej i improwizowanej oraz world music. Ten zróżnicowany stylistycznie koncert był prawdziwą sinusoidą nastrojów – poza spokojnie płynącymi, nostalgicznymi melodiami, na scenie rozbrzmiewały również utwory pełne pozytywnej energii i dynamiki. Do tej drugiej kategorii z pewnością należał między innymi radosny, od razu wpadający w ucho motyw "Singa Pura" („Miasto Lwa”). Publiczność doceniła nie tylko zdolności kompozytorskie, ale również niewątpliwy kunszt muzyczny Przemysława Strączka, który swoje dopracowane w każdym szczególe partie wykonywał zarówno na gitarze elektrycznej, jak i klasycznej. Warto wspomnieć również o sekcji rytmicznej – klimatyczne, jazzowe partie kontrabasu stanowiły szlachetną podstawę utworów, a oryginalny zestaw instrumentów perkusyjnych idealnie wpisywał się w etniczny charakter kompozycji. Tomas Celis Sanchez, muzyk meksykańskiego pochodzenia, za pomocą cajonu, dzwonków czy tzw. „zaklinacza deszczu” roztaczał na scenie istnie magiczną atmosferę. Koncert zakończył się podwójnym bisem i niespodzianką w postaci prezentacji poszczególnych perkusjonaliów.
Zwieńczeniem Witaminy Jazz 2016 była koncertowa niedziela, kiedy to prym wiodły dwie niezwykłe wokalistki – Basia Kawa oraz gwiazda tegorocznego cyklu, Grażyna Łobaszewska. O godzinie 19:00 salę widowiskową Domu Katolickiego wypełnił tłum słuchaczy, którzy z niecierpliwością wyczekiwali kolejnych muzycznych uniesień z jazzowym akcentem.
Basia Kawa to młoda wokalistka, skrzypaczka, autorka tekstów i kompozytorka, która w swoich utworach łączy stylistykę jazzową, bluesową, elementy muzyki popularnej i poezji śpiewanej. Koncert artystki, promujący jej autorski album „Małe szczęście”, okazał się idealną inauguracją niedzielnego wieczoru. Radosne, pełne pozytywnych wibracji kompozycje wprawiły słuchaczy w dobry nastrój, a utwory w stylu latynoamerykańskiej samby pozwoliły zapomnieć o listopadowej, chłodnej aurze. Nie sposób nie wspomnieć także o ciekawych, przepełnionych wrażliwością i optymizmem tekstach autorki. Na scenie rozbrzmiewały piosenki o charakterze bardzo emocjonalnym i intymnym, np. „Blues dla męża”, ale nie zabrakło rownież utworów lekkich z humorystycznym akcentem, czego idealnym przykładem była kompozycja inspirowana atlasem polskich kwiatów. Oprócz oryginalnych, autorskich utworów, publiczność miała okazję usłyszeć także niespodziankę w postaci przeboju „Kiedy będziesz zakochany” Mieczysława Fogga, wzbogaconego o niebanalną, porywającą aranżację. Basi Kawie towarzyszył zespół bardzo zdolnych muzyków, absolwentów Akademii Muzycznej w Gdańsku – doskonale zgrane i dopełniające się wzajemnie skrzypce, altówka, gitara, bas i cajon to skład obok którego nie da się przejść obojętnie.
Po niespełna dziesięciominutowej przerwie na przearanżowanie techniczne instrumentarium, na scenie pojawił się przywitany gromkimi brawami zespół Ajagore wraz ze swoją liderką, Grażyną Łobaszewską. Artystka już od samego początku występu zachwyciła słuchaczy nieprzeciętnym, głębokim, ciemnym głosem, wzbogaconym jedyną w swoim rodzaju „chropowatą” barwą. Grażyna Łobaszewska, nazywana „najbardziej czarną wśród białych wokalistek” obchodzi właśnie 40-lecie pracy na scenie, czego wynikiem był jubileuszowy koncert przypominający utwory ze wszystkich najważniejszych płyt artystki. Publiczność usłyszała największe hity takie jak „Brzydcy”, „Czas nas uczy pogody” czy „Za szybą”, jednak w repertuarze pojawiły się również utwory Czesława Niemena („Płonąca stodoła”, „Jednego serca”) oraz premierowe utwory z najnowszego albumu „Sklejam się”. Połączenie znanych kompozycji ze świeżą, rockową i dynamiczną oprawą tria Ajagore, okazało się strzałem w dziesiątkę. Basista Sławomir Kornas wykazał się nie tylko doskonałą technicznie grą, ale również talentem wokalnym i umiejętnością improwizacji, co wywołało pozytywną i żywiołową reakcję słuchaczy. Publiczność oklaskiwała również ciekawe i pełne poczucia humoru komentarze wokalistki, które bez wątpienia były idealnym dopełnieniem całości koncertu. Wieczór zakończył się niezwykle energicznym bisem z ludowym akcentem – utworem „Pieją kury, pieją” w rockowym wydaniu. Niekończące się brawa i owacje na stojąco to niewątpliwe dowody na to, że finałowy koncert cyklu Witamina Jazz 2016 z pewnością na długo pozostanie w pamięci słuchaczy.
Organizatorzy: Sandomierskie Centrum Kultury, Urząd Miejski w Sandomierzu
Wsparcie: STOART
Patroni medialni: TVP Kielce, Radio Kielce, Echo Dnia, Radio Leliwa, TVL Telewizja Lokalna, Tygodnik Nadwiślański, tsa24.com, sanwis.pl, nadwisla24.pl
