Niepokorni 2016 - relacje
Za nami kolejna edycja koncertów z cyklu "Niepokorni - uczta z piosenką nieobojętną". Między 16 a 18 grudnia długie zimowe wieczory znów rozbrzmiewały muzyką z gatunku piosenki autorskiej i poezji śpiewanej. Organizatorzy, czyli Sandomierskie Centrum Kultury i Urząd Miejski w Sandomierzu, zapewnili słuchaczom ucztę muzyczną.
Pierwszy koncert odbył się w piątek 16.12.2016 o godz.19:00. W sali Domu Katolickiego wystąpił legendarny zespół Stare Dobre Małżeństwo, w składzie Krzysztof Myszkowski, Bolo Pietraszkiewicz i Roman Ziobro. Przez ponad dwie godziny słuchacze mogli przypomnieć sobie kultowe już Blues o 4 nad ranem, Jak, Komunia czy Bieszczadzkie Anioły, a także nowsze: Topielica, Ogień zapłonie w nas, Dziewczyna z Północy. W muzyce Starego Dobrego Małżeństwa nie tylko starsze pokolenia, ale również młodzież znajduje dla siebie przestrzeń i prawdę, z którą się identyfikuje. Lekko zachrypnięty głos wokalisty kołysał się wśród dźwięków instrumentów, czarował publiczność emocjami zaklętymi w słowach i muzyce, przenosząc w krainę wspomnień i zadumy. Elementem występu były krótkie monologi artystów wtrącane pomiędzy poszczególnymi piosenkami. Stanowiły swoisty (auto)ironiczny komentarz i odniesienia do doświadczeń i prawideł życiowych. Po koncercie można było nabyć najnowsze, dwupłytowe wydanie zespołu pt. Memorabilia.
Sobotni wieczór należał do Krzysztofa Napiórkowskiego z zespołem. Niezwykły głos (momentami brzmiący jak głos samego Grzegorza Turnaua, z którym notabene Krzysztof Napiórkowski współpracował), swobodna zabawa dźwiękami i stylami, wyważona i zdystansowana postawa wobec świata – tak w skrócie można by opisać klimat, jaki panował w Lapidarium Pod Ratuszem. Prawdziwa uczta dla duszy. Oprócz własnych utworów z wydanych dotychczas płyt, wokalista zaprezentował osobistą interpretację wybranych tekstów ks. Jana Twardowskiego (m.in. Powiedzcie to dalej, Druga jesień, Nie martw się).
Cykl koncertów niepokornych zamykał w niedzielę kameralny występ chełmskiej grupy 4 Pory Roq. Liryczno-balladowe utwory przeplatały się z rześkimi i wesołymi kompozycjami spod znaku swinga i bossanovy. Warto chociażby wspomnieć tu o piosenkach Dla Alberta, Lekcja latania, Bossanoga, Piosenka na wyjście, Prawie noc czy Po oceanie. W Lapidarium Pod Ratuszem zapanowała autentyczna atmosfera bliskości i ciepła, jakby zamiast koncertu trwało spotkanie ze starą, dobrą przyjaciółką i rozmowy o życiu - wspominanie lepszych i gorszych jego momentów, ale i odnajdywanie wspólnych doświadczeń. Świadomość głosu i umiejętność dozowania emocji, napięcia to niezaprzeczalne atuty wokalistki, Ani Bobruś-Chołoty. Mądrość i dojrzałość życiowa ujęta w proste i niepretensjonalne słowa, niebanalne refleksje o codziennościach życia i wyrażenie ich w ciekawych, nienachalnie bogatych, a przede wszystkim nie przygnębiających melodiach są kolejnymi zaletami zespołu. Klamrą spinającą całość jest aktywny kontakt z widownią oraz prawdziwy „feeling” muzyków, ich czucie muzyki oraz siebie nawzajem.
Przypomnijmy, że cykl koncertów finansowany był ze środków przeznaczonych na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych w ramach realizacji Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii w Sandomierzu na 2016 rok.
