Koncerty zespołów Ankh oraz KARCER - relacja
W miniony piątek oraz sobotę w Lapidarium pod Ratuszem (Rynek 1), odbyły się koncerty będące prawdziwą gratką dla fanów rocka oraz punkowych brzmień.
W piątkowy wieczór 18 października 2019 r., Lapidarium pod Ratuszem wypełniło się niemal po brzegi. Wszystko za sprawą kultowego rockowego zespołu Ankh, który został uznany przez Zbigniewa Brzezińskiego z portalu rockonilne.pl za „jeden z najlepszych na świecie zespołów z pogranicza rocka progresywnego i ciężkiego grania”.
Koncert rozpoczął się po godzinie 19.00 od występu pochodzącej z okolic Starachowic grupy NOYA. Zespół wystąpił ze swoim autorskim repertuarem. Skład zespołu tworzą Emil Mytych (voc., gitara), Kamil Guła (perkusja), Jaromir Dąbek (gitara basowa, klawisze) oraz Paweł Żeber (gitara solowa). Twórczość grupy określana jest rockiem alternatywnym, jednak w rzeczywistości jest wybuchową mieszanką różnych gatunków muzycznych, dzięki czemu zespół rozgrzał publiczność i przygotował na dalszą część wieczoru. Około godziny 20.30 na scenę wszedł długo wyczekiwany przez fanów kielecki zespół Ankh. Grupa powstała w 1991 roku, a bazą twórczości zespołu jest rock progresywny, jednakże muzycy czerpią również z bogatego źródła muzyki improwizowanej, klasycznej, a także jazz rocka. Licznie zgromadzona publiczność z ogromnym entuzjazmem przyjęła występujących artystów. Ze sceny zabrzmiały m.in. „Wiara”, „Czekając na Słońce” czy „Chleb i krew”, a także utwory z najnowszej płyty pt. „Tu jest i tam jest”. Muzyczny wieczór z pewnością można zaliczyć do tych udanych. Koncert zakończył się około godziny 23.00.
W sobotę natomiast sandomierskie Lapidarium pod Ratuszem, licznie wypełnili fani punkrockowego brzmienia. Na scenie wystąpiły trzy znakomite zespoły. Mocny start wieczoru zapewnił pochodzący z Dębicy zespół Nic Śmiesznego. Muzycy zaprezentowali swoje utwory w klimacie hardcore punk w stylu lat 90. Kontynuacją wieczoru był koncert pochodzącego ze Skarżyska-Kamiennej zespołu 40 Mil Obłędu. Grupa powstała w 2014 roku z inicjatywy osób związanych m.in. z dawną skarżyską kapelą Chaos In R.P.G.K. Zespół dostarczył mocnej dawki energii i po blisko godzinnym występie publiczność była rozgrzana i z niecierpliwością wyczekiwała najważniejszego koncertu tego wieczoru. Po żywiołowym przywitaniu na scenie w Lapidarium wystąpił KARCER. Wywodzący się ze Słupska zespół już od blisko 40 lat występuje na polskiej punk scenie i posiada wielu fanów. Niektórzy z nich musieli pokonać wiele kilometrów, aby móc uczestniczyć w sobotnim koncercie. W trakcie ponad godzinnego koncertu KARCER dostarczył dużej dawki energii, która rozpierała publiczność do ostatniej minuty. Koncert zakończył się przed godziną 23.00 lecz artyści z chęcią rozmawiali i pozowali do zdjęć z publicznością.
